Namaste Nepal!

 

Dla większości ludzi, Kathmandu (stolica Nepalu) jest miejscem „pierwszego kontaktu” z tym krajem i zazwyczaj dość sporym szokiem kulturowym. Wygląd, zapachy i smaki tego miasta szybko powoduja duże przeładowanie wrażeniami. My pomożemy Ci przetrwac kilka pierwszych krytycznych godziń :)

CZY?

Oczywiście, że tak, ale bądż gotów na wyzwania.

KIEDY?

My wybraliśmy Jesień. Według wszystkich znaków na Ziemii i w Niebie oraz opisów i książkowych rad, ma być to pora najtrafniejsza pod Trekking… Było trochę deszczu (przewidywalne co do minuty monsunowe zlewy), trochę słońca, trochę śniegu więc jednym słowem pogodowe zamieszanie, ale widoki przyprawiające o zawrót głowy też były więc potwierdzam – Pażdziernik miesiącem Trekkingu!!!!

ZA ILE?

Budżet na Kathmandu:

SPANIE:

6$-20$/pokój za noc.

My zatrzymaliśmy sie w 2 różnych miejscach

  1. peak mountain gh (12$). Miejsce było OK i można z właścicielem wynegocjowac odbiór z Lotniska w cenie. Hotel (możę to troche za dużo powiedziane) położony jest w Thamel, najbardziej turystycznej dzielnicy więc jeśli macie jakieś zakupy do zrobienia przed trekkingiem to zdecydowanie polecam tą lokalizację. Thamel jest najlepszym miejscem na  Zakupy Sprzętu w Kathmandu
  2. Everest View GH – (10$). Widoków co prawda nie było i o ciepłą wodę trzeba było sie dopominać, ale ostatecznie w dobrym miejscu i schludnie. Hotel znajdziecie wsród dziesiątek innych ulicy J.P Rd, trochę na wschów od Chhetrapati Chowk (jednego z głównych rąd).

JEDZENIE I PICIE:

10$/dzień

Ale to zależy od apetytu oczywiście więc trudno powiedzieć.

Co do jedzenia… jest dużo tzw. tourist traps, czyli drogiego a nie koniecznie najlepszego jedzenia. Nasze 2 ulubione miejsca to:

  1. Dla miłośników dobrej kawy miła niespodzianka :) Jak już zmęczycie się Neską powszechnie podawaną do wszystkiego to bardzo polecam Kawiarnię Chickusa  . Mają pyszna kawe i bardzo dobre menu na śniadanie. Po tygodniowym pobycie w Kathmandy byliśmy uzależnieni!
  2. Kebab stand – małe stoisko z Kebabami prowadzone przez 2 Izraelczykow. Bardzo smaczne, duże, pożywne i niedrogie czyli maja wszystko czego zmeczony podróżnik potrzebuje. Nie mam pojęcia czy mają nazwę, ale zlokalizowani sa na narożniku tuz pod restauracja OR2K, która tez cieszy się dobrą renomą.